11 sierpnia to data, która w sercach mieszkańców gminy Nowe Piekuty nigdy nie zatraci swojego znaczenia. W niedzielę 10 sierpnia obchodzona była 81. rocznica zamordowania 21 osób przez żołnierzy niemieckich w 1944 roku w miejscowości Skłody Borowe.
Wydarzenie zgromadziło liczne poczty sztandarowe, dyrektorów szkół podstawowych z nauczycielami oraz uczniami, a także mieszkańców wsi. W uroczystości udział wzięły Poczty Sztandarowe :Poczet Sztandarowy OSP Hodyszewo, Poczet Sztandarowy OSP KSRG Jabłoń Jankowce, Poczet Sztandarowy Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Nowych Piekutach.
W uroczystości wzięli udział m.in. Pan Łukasz Siekierko Radny Sejmiku Województwa Podlaskiego, Pan Artur Żochowski - Przewodniczący Rady Gminy Nowe Piekuty wraz z radnymi i sołtysami, przedstawiciele Koła Terenowego Klubu Więzionych, Internowanych i Represjonowanych w Białymstoku Koło Terenowe Sokoły, Łapy Suraż, Poświętne, Kulesze Kościelne, Kobylin Borzymy, Nowe Piekuty,
Uroczystość rozpoczęła się Mszą Świętą w intencji pomordowanych w Kościele Parafialnym pw. św. Kazimierza w Nowych Piekutach, której przewodniczył ksiądz dr Robert Czeladko proboszcz Parafii pw. Św. Kazimierza w Nowych Piekutach.
Po Mszy Św. odbył się występ okolicznościowy dzieci i młodzieży z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Nowych Piekutach.
W dalszej części nastąpił przejazd pod pomnik ku czci pomordowanych w miejscowości Skłody Borowe gdzie odśpiewano Hymn Państwowy Rzeczypospolitej Polskiej, oraz zgromadzeni goście i przybyłe delegacje złożyły kwiaty i zapaliły znicze. Na koniec odmówiona została modlitwa za pomordowanych.
11 sierpnia 1944 roku żołnierze niemieccy dokonali mordu mieszkańców wsi Skłody Borowe Za pretekst służył im fakt, że część ludności pozostała we wsi, mimo uprzedniego rozkazu wysiedlenia. Krytycznego dnia żołnierze urządzili obławę i zatrzymywali każdego, kogo napotkali. Ujęli kilkadziesiąt osób, które przez kilka godzin przetrzymywali w piwnicy. Następnie oddzielili mężczyzn od kobiet i dzieci, po czym tym ostatnim polecili odejść do pobliskiej Dąbrówki. Podpalili część zabudowań. Spalili również po części sąsiednie miejscowości – Pułazie i Krasowo Wielkie. Schwytanych podczas obławy mężczyzn zaprowadzili na podwórko Bolesławy Wojno, gdzie znajdowała się zburzona piwnica, tworząc w pewnym miejscu dość głęboką jamę. Żołnierze dali łopaty pięciu mężczyznom, każąc im kopać dół. Mężczyźni ci, wiedząc, co ich czeka, rzucili się do ucieczki. Dwóch spośród uciekających zostało zabitych, a trzech uciekło. Wówczas Niemcy ustawili wszystkich mężczyzn przed wspomnianą piwnicą, a następnie rozstrzelali z broni maszynowej. Po egzekucji dobili rannych. Łącznie zginęło 21 chłopców i mężczyzn w tym mieszkańcy okolicznych wsi.

